Nie tak dawno czytając moim ukochanym bratankom do snu, odkryłam na nowo "Muminki". W dzieciństwie nie rozumiałam tej książki i dziwnych zaludniających ją stworków.
Teraz widzę, że jest tu niezwykła bajka o tolerancji; o świecie, gdzie obok siebie mieszkają i harmonijnie ze sobą współżyją najdziwniejsze nawet charaktery.
Okazuje się, że w bajce dla dzieci można znaleźć czystą kwintesencję idei podróżowania.
"To jest wieczór na piosenkę - pomyślał Włóczykij. Na nową piosenkę, która składać się będzie w jednej części z nadziei, w dwóch z wiosennej tęsknoty i której resztę stanowić będzie niewypowiedziany zachwyt, że mogę wędrować, że mogę być sam i że jest mi ze sobą dobrze."/TOVE JANSSON "Opowiadania z Doliny Muminków"/
Ps. Fotki przedstawiąją leniwca, którego spotkałam w Kostaryce i nie wiem czemu od razu skojarzył mi się z Bufką.
4 komentarze:
Tu Patryk i Mateusz (Włóczykij i Muminek);-) Fajna strona ;-) Pozdrowienia dla Małej Mi ;-)
Na początku był blog,a blog był Miss Bi, a potem powstały książki, scenariusze...cdn.
Eviva!
"Podróże kształcą", "Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono" - to moje życiowe motta. A podróże to przecież świetny sposób na sprawdzenie się w ekstremalnych czasem warunkach. W nawiązaniu zatem do powyższego jesteś najbardziej wykształconą i samo-uświadomioną;) kobietą, którą znam. Dodam na koniec - jestem dumna, że Cię znam!
Alicja
Pyszczku, czekam na ciag dalszy:)
Aga
Prześlij komentarz